Stefan KOSIEWSKI, Frankfurt am Main: Poezje - Poetry - Poesie
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
GAZETA POLSKA - Frankfurt
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
www.flickr.com
stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset
Stefan Kosiewski

piątek, 29 lipca 2005
Wilno - Nowa Wilejka - Polacy na Litwie

nie tylko: Wilno - Nowa Wilejka - Jevgienij

- Prof. BUJNICKI - poeci, maj

Polonia - polnische Diaspora - 39.
- Kinder und Jugendliche - 19.


kliknij


Dzień dobry!
Pisze Wam Jevgenij,

Może Pan będzie i nie pamiętał kim jestem. Pan kiedyś był u nas na Litwie

w Nowej Wilejce.
Pan miał wtedy czytać swoi wierszy w polskiej szkole.
Pan przyjechał najpierw do domu dziecka i ja wtedy Pana odprowadziłem
do polskiej szkoły. Bo Pan nie znał drogi, a ja pokazałem. Ale to było tak dawno,
jakieś 5 lat temu. Ja wtedy byłem już w 12 klasie. My z Panem wtedy rozmawiali
o tym, co ja będę robił, jak wyjdę z domu dziecka.
Gdy skończyłem tę szkołę, ja postąpiłem na uczelnię,
gdzie uczyłem się 2 lata i dostał dyplom radioelektronika. Potem...


Drogi Gienku,
na zdjęciach poniżej, pośród poetów Prof. Bujnicki; jego podpis w indeksie
mam z 1976 roku, a od spotkania w Nowej Wilejce dopiero kilka lat,
a cóż mógłby być za powód, aby zapomnieć tę pogodną radość,
która nie schodziła z twojej młodej twarzy w ciepły, majowy dzień?


Prof. Bujnicki
EKSPLIKACJA - EXPLICATION - EXPLICATIO


23:50, kultur , NOWA WILEJKA - WILNO
Link
sobota, 23 lipca 2005

Samstag, 23.07.2005

z tymi, co jak Prof. Henryk ELZENBERG

uczą nie ufać doskonałości "spójnych teorii"

Wissen - 126. - Literatur - 21.


mehr - więcej - více


Kamilo Droga,

a co zrobić z profesorami, takimi jak np. Henryk ELZENBERG,
o którym napisałem pracę magisterską ocenioną w 1977 roku na 4+,
a obronioną w 2001 roku, bo 4 punkt porozumień gdańskich mówił
o możliwości powrotu na studia osób uprzednio z nich wyrzuconych;

co zrobić z tymi, co nauczają nas
nie ufać doskonałości "spójnych teorii" ?


Zbigniew Herbert napisał w 1987 r. - na stulecie urodzin Elzenberga -

wiersz, aby móc postawić pytanie:


Kim stałbym się gdybym Cię nie spotkał - mój Mistrzu Henryku
Do którego po raz pierwszy zwracam się po imieniu
Z pietyzmem czcią jaka należy się - Wysokim Cieniom

Byłbym do końca życia śmiesznym chłopcem
Który szuka
Zdyszanym małomównym zawstydzonym własnym istnieniem
Chłopcem, który nie wie

Żyliśmy w czasach które zaiste były opowieścią idoty
Pełną hałasu i zbrodni
Twoja surowa łagodność delikatna siła
Uczyły jak mam trwać w świecie niby myślący kamień
Cierpliwy obojętny i czuły zarazem

[...]

Niech pochwaleni będą Twoi przodkowie
I ci nieliczni którzy Ciebie kochali

Niech pochwalone będą Twoje księgi
Szczupłe
Promieniste
Trwalsze od spiżu

Niech pochwalona będzie Twoja kołyska


----- Original Message -----
From: Tutelat tutelat@vp.pl
To: kulturzentrum-owner@yahoogroups.de
Sent: Friday, July 22, 2005 9:01 PM



Jeśli Pan wydawał w 70., to musi Pan teraz wytworzyć spójną teorię, a nie stronę internetową. Jako mężczyzna.

Kamila M. Michałowska | 22.07.2005 - 21:31


EKSPLIKACJA - EXPLICATION - EXPLICATIO


01:13, kultur , Prof. Henryk ELZENBERG
Link
piątek, 22 lipca 2005
Prof. Marian KISIEL, Katowice

współtworzył przed laty ruch poetycki

- Łza się kręci...

Wissen - 127. - Literatur - 22.  Samstag, 23.07.2005


mehr - więcej - více



1. Publikując w tym zeszycie "Śląska" wiersze Stefana Kosiewskiego wypada przypomnieć o początkach formacji, do której poeta należał. Przypomnieć wszakże nie wyłącznie ze względu na samego autora, ile z uwagi na czas, w którym wstępował on do literatury i na okoliczności, o których dzisiejszy czytelnik być może już nie pamięta.

Autor "Zagrajmy na wyścigach" współtworzył przed laty - wraz z grupą przyjaciół - ruch poetycki, do którego przyjdzie nam jeszcze nie jeden raz wracać. Ruch bardzo ważny w dziejach liryki środowiska katowickiego, lecz dotąd zupełnie nie opisany.

Miałem okazję kilkakrotnie wypowiadać się o "pięknej plejadzie" młodej poezji na Śląsku w latach siedemdziesiątych...

[...]

4. Pamiętam siebie z owych lat. Wtedy intensywnie podglądałem moich kolegów. A dzisiaj? Już nie te oczy, już nie ten zapał... Łza się kręci w oku...


Marian Kisiel: Kosiewski i inni. Śląsk nr. 3/41 marzec 1999.


EKSPLIKACJA - EXPLICATION - EXPLICATIO
Poezje - Poetry - Poesie

sowa um 02:15 | http://sowa.blogg.de/eintrag.php?id=501#mailformular

23:17, kultur , Prof. Marian KISIEL
Link
Dr. Romuald CUDAK, Katowice: by zgłębić tajemnicę, jak wieść żywot, poezja paradoksu

Freitag, 22.07.2005

by zgłębić tajemnicę, jak wieść żywot

- Romuald CUDAKpoezja paradoksu

Literatur - 20.



Dr. Romuald CUDAK: Na marginesie

1.
"Oby do Wilna" to poezja paradoksu. Paradoksu w podwójnej funkcji. Paradoks jest bowiem w dużej mierze przedmiotem wierszy - Kosiewski tropi w otaczającym go świecie zjawiska paradoksalne i czyni je tematem swojej poezji. Ale paradoks pełni tu również funkcję środka poznania obserwowanego świata. Jest sytuacją, do której Kosiewski niezwykle często sprowadza zjawiska i poddaje próbie. Dzięki temu to, co jest mimikrą, odsłania swą prawdziwą egzystencję, to, co w swej wartości zagubione, przeoczone - swój prawdziwy wymiar. Ale stosowanie paradoksu to przede wszystkim metoda, dzięki której Kosiewski próbuje dotrzeć do prawdy o świecie.

2.
Jest w tym tomie także ciepła ironia, lekki sarkazm, widać postawę poety - dobrotliwego szydercy. W istocie refleksja nad światem przyjmuje ton emocjonalnego zaangażowania w proces poznawania i rozumienia rzeczywistości oraz ton aktywnego zainteresowania czytelnika podejmowanymi problemami. Jest to poezja, która - by tak rzec - "zajmuje".

3.
U podstaw paradoksu leży gra pojęciowa i słowna, inicjowana niekiedy już w tytule, jak choćby w wierszu "Widzenie" czy "Głodne kawałki". Towarzyszy jej w tomie Kosiewskiego gra (z) konwencją literacką. Znaleźć można w "Oby do Wilna" utwory, w których pojawia się stylizacja na teksty użytkowe (choćby "Gry i zabawy losowe", "System"), znaleźć można i takowe, które podejmują "stare" wzorce wierszowe, nawiązują do historycznych stylów literackich i form poetyckich, są aluzją do utworów innych poetów, funkcjonują na zasadzie kolażu złożone z fragmentów innych tekstów. To choćby wiersz "Bóg po rozwodzie" imitujący doskonale "rymy", "Jeżeli zobaczysz robotników" będący aluzją do wiersza Juliana Kornhausera, "Czemu żalimy się na naturę" złożony w konwencji kolażu. W ten sposób poezja ta sytuuje się w kręgu współczesnych poetyk. Jej siłą jednak jest to, że realizując "obowiązujące" konwencje, pozostaje na swój sposób sobą - jest poezją pisaną "z oddalenia" wobec poetyk.

4.
"Oby do Wilna" to poezja tropiąca paradoksy, to mówienie o tym, co niepokoi uważny umysł. Ale z tej perspektywy tom zdaje się rozłamywać na dwie części. Są w nim teksty, gdzie obszarem zainteresowań stają się "sprawy społeczne i narodowe" - świat, za którym stoi w tle sztandar biało-czerwony. To przede wszystkim wiersze z lat siedemdziesiątych. W wierszach późniejszych natomiast więcej jest codzienności i prywatności. W nich Kosiewski oddala się od spraw publicznych, by zadumać się nad egzystencją ludzką i naszymi najprostszymi odruchami człowieczymi, by zgłębić tajemnicę, jak wieść żywot człowieka poczciwego. W powiązaniu ze stosowaniem "prostych" form daje to tak niezwykłe rezultaty jak wiersz "Lek na lęk".

5.
"Oby do Wilna" to poezja poprzez swą intertekstualność manifestacyjnie poetycka. Taki jest również cykl wierszy wileńskich - inspirowany zapewne podróżą na Litwę, ale także "zadany" przez obowiązującą nadal tradycję o romantycznym rodowodzie. Obecność w tomie poetyckiej relacji z podróży na kresy, relacji manifestacyjnie "literackiej", odczytać można także jako odpowiedź na pytanie, gdzie wieść ów żywot człowieka poczciwego. Gdzie jest miejsce zakorzenienia? "Tymczasowość" wyraźnie widać w wierszach o rodzinnej Czeladzi ("Dokąd to") - okazuje się, że do kraju lat dziecięcych i lat młodości można tylko powracać. Kraj, jaki poecie wybrała historia, w zasadzie nie pojawia się na kartach tomu. Pojawia się natomiast ten, który istnieje przede wszystkim w poezji. Pozostaje zatem poezja - ojczyzna poetów bez kraju. I właśnie w niej Kosiewski zakorzenia się na stałe.

6.
"Oby do Wilna" to poezja zaprawdę niezwykłej wyobraźni, niebanalnie erudycyjna, angażująca. I po prostu - niesłychanie urokliwa. Oby do końca.


Dr. Romuald Cudak



EKSPLIKACJA - EXPLICATION - EXPLICATIO


http://sowa.blogg.de/eintrag.php?id=499#mailformular

 

 

http://kulturalny.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?337241

Dr. Jolanta Tabor, Dr. Romuald Cudak, Uniwersytet Sląski

Od Czeladź - zni...
21:02, kultur , Dr. Romuald CUDAK
Link
czwartek, 21 lipca 2005
Prof. Leonard NEUGER, Sztokholm

Freitag, 22.07.2005

Poezja pragnienia obecności

- Leonard NEUGER: omówię Kosiewskiego

Literatur - 19.


mehr - více - więcej


Leonard NEUGER
Sztokholm, 29.11.89

Kochany Stefanku,

jakoś - z mojej winy - urwał się nam kontakt, na szczęście nie na tyle, by całkowicie pogrążyć się w nieznanym.
Przesyłam tekst, który dawno temu (Boże, jak to już dawno!) napisałem. Nie zachwycam się nim, miejscami płytki, ale są i dobre miejsca, zwłaszcza tam, gdzie jak w przypadku Twojej poezji, piszę o tym, co mi odpowiada: szczenięca młodość tej poezji.
U mnie nic specjalnego. Piszę, tłumaczę, bywam w kraju, gdzie mi dobrze i wracam z ulgą (...)

Co u Ciebie? Piszesz coś (opowiadania, któreś mi przysłał nie podobały mi się)? Wiersze? Jak żyjesz? Trzeba by się spotkać i pogwarzyć. Jestem Ciebie bardzo ciekaw; tam w Sosnowcu, stawiałem na Ciebei: byłeś zdolny i uczciwy, i bardzo, bardzo młody... Teraz, co teraz, kiedy młodość uciekła, a bunt się ustatecznił? Kiedy czas opustoszał a dojrzałość przygasza barwy, smaki i zapachy.
I czy w ogóle można pisać poezję, kiedy przeczytało się już Rilkego w oryginale? No powiedz!

Całuję, Leon



Leonard NEUGER
OMÓWIĘ KOSIEWSKIEGO


[...] omówię Kosiewskiego. Nie będę ukrywał, że ten typ poezjowania jest mi najbliższy. Że to stronnicze? A czy ja udaję sprawiedliwego?

S. Kosiewski: Zagrajmy na wyścigach. Związek Literatów Polskich, Śląski Fundusz Literacki. Katowice 1977

Zajrzyjmy do tomiku. Wbrew zapewnieniom Autora przedstawionym w zamieszczonej na wstępie deklaracji, widać w jego wierszach duży wpływ Nowej Fali. Głównie R. Wojaczka. Ale i Terazowców. Z tego źródła pochodzi ekspresjonizm tych wierszy, ich swoisty antyestetyzm, urbanizm.
Stąd bierze się kreacja podmiotu lirycznego: romantycznego ubezwłasnowolnionego przez świat (kulturę? język?) buntownika, uporczywie poszukującego wspólnoty. Wyjaśnię szerzej, o co chodzi.

Pejzaż wierszy Kosiewskiego to miasto, z takimi rekwizytami, jak: ulice, tramwaje, hotele, pokoje... Miasto właściwie nie zamieszkałe. Jeśli pojawiają się w nim ludzie, to są oni w jakimś sensie zdegradowani, upośledzeni:

w naszym mieście nie ma cmentarzy
w naszym mieście nikt nie umiera
nikt nie ubiera trupów i nikt nie okrada (...)
w naszym mieście żywi nie jedzą umarłych
bo w naszym mieście nie ma także żywych


To pierwszy nurt tej poezji. Nazwałbym go poezją wymarłego miasta. Ale zaraz! Przecież wdzierają się tam trzy wizje!

Pierwsza przypomina pejzaż wielkomiejscki, bardziej nowojorski, niż sosnowiecko-katowicki; z reklamami, neonami, oszklonymi hotelami.

Druga zbudowana jest na obserwacji naszej codzienności z silnie zużytkowanymi realiami.

Wreszcie trzecia: miasto raczej przedwojenne z policjantem, cyrkiem objazdowym itp. Ta trzecia wizja, to świat ojca. świat widziany przez pryzmat wyobraźni dziecka. Spróbujmy odczytać bliżej ową poezję wymarłego miasta.

Otóż wydaje mi się, że mimo uwrażliwienia na szczegół, na realia, jest to wizja mityczna, senna. Nie ma w tym mieście różnicy między Nowym Jorkiem a Sosnowcem, Brasilią a Czeladzią. Jest to raczej obraz Sodomy i Gomory. Ludzie, jak już pisałem, ulegająą w tym mieście degradacji. Trwają, ale nie istnieją, ponieważ nie są nosicielami wartości. Więcej: jest to Sodoma i Gomora pozbawiona aktu sprawiedliwości.
Nie ma w tym świecie Boga, który zniszczyłny Zło. Nie ma sprawiedliwych i nie ma sensu ich szukać. To, oczywiście, reminiscencje z Wojaczka. Nazywam taką wizję świata romantyczną, ponieważ poezja staje się dla autora probierzem świata, papierkiem lakmusowym wykrywającym dobro i zło.

Poeta wędrujący ulicami wymarłego miasta uczestniczy co prawda w tym świecie, jest jednym z Sodomitów czy Gomorzan, ale obdarzony jest przez autora cechami, które czynią zeń misjonarza dobra. To bardzo piękna koncepcja. Wymarłe miasto może ożywić się od wewnątrz. Jest ślad nadziei na takie ożywienie. Jest, ponieważ cechą bohaterów poezji Kosiewskiego jest usilne pragnienie drugiego człowieka, czy jak to mówi poeta: "palce zaciśnięte na czyjejś obecności"

To druga cecha tej poezji. Nazwijmy ją pragnieniem obecności. Świat rzeczy, a z rzeczy zbudowane są obrazy wymarłego miasta, przeciwstawiany jest światu obecności, czy jej śladów. "Zapalona zapałka" stanowi opozycję skrawków materii, zdjęć, sznurowadeł itp.:

w listach od dziewcząt
odnajdywałem róże przedmioty
skrawki materii, włosy, zdjęcia
zasuszone kwiatki, sznurowadła
a nawet błędy ortograficzne
w twoim liście znalazłem
zapaloną zapałkę


Świat obecności jest szansą pełni, świat wymarłego missta jest tylko sumą części. Części przedmiotów, rzeczy, skrawków...
Pragnienie obecności prowadzi do jeszcze jednej szansy. Oto obecność drugiego człowieka pozwala na jedność ludką. na pełną wspólnotę, utożsamienie.

Tak więc utożsamienie stanowi najskrajniejsze przeciwieństwo wymarłego miasta, a zarazem cel ostateczny wędrówki poetyckiej.

Pokazałem główne węzły tej poezji: wymarłe miasto, pragnienie obecności, utożsamienie.
Poezja wymarłego miasta jest, jak sądzę, najmniej samodzielna u Kosiewskiego. Zbyt widoczne są tam wpływy Różewicza, Wojaczka czy Kornhausera (tego z pierwszych tomów).

Poezja pragnienia obecności,z opozycyjnym światem rzeczy , z pięknymi obrazami potęg kosmicznych wydaje się samodzielna i wartościowa.
Podobnie poezja utożsamienia. Daje to tak świetne rezultaty jak wiersze bez tytułu (podaję incipity): "jeżeli świat jest nieskończony w każdym kierunku", "w listach od dziewcząt", "tak nie dzwonią o siebie kości", "tyle cię mam", czy ostatnia strofa wiersza "w naszym mieście nie ma cmentarzy". Czy wreszcie piękny wiersz pt. "Rymy częstochowskie":

zakręciła dobra zima śniegiem
ściegiem krew mi popłynęła z ust
do ust


To bardzo dużo! Zwracam uwagę na poetę Stefana Kosiewskiego. Napisał kilka świetnych wierszy [...].



EKSPLIKACJA - EXPLICATION - EXPLICATIO


 

 

http://s.blox.pl

23:24, kultur , Prof. Leonard NEUGER
Link